Tofic (Marek)
Słonet:
Dziarskie kroki słychać w echu
Czy to pogłos tłumu ludzi?
Nie to Marek się obudził!
Zaraz krzyknie ile w miechu!
Bo na scenę przybył dzielnie
Czy jest księdzem, akrobatą
Spotka się to z aprobatą
Tłum zaklaszcze dziś pochwalnie
I gdy tylko kliknie enter
Świat wiruje i jest pięknie
Tworząc wirtualny eter
Zapamiętaj więc kolego
Chociaż Marek czasem chrapnie
Z nim nie spotka Cię nic złego!
Fraszket:
Marek chłop jak talarek!
Na scenie to Mielczarek!
Ma komórę i zegarek!
Krawatów parę i golarę!
Tapczan
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz