piątek, 11 października 2013

Kulinarne tajemnice Krakowskiego Rynku!/Culinary secrets of Main Squere in Cracow!


Postanowiłyśmy (my, czyli Ela i Karolina) w wakacje zająć się zwiedzaniem niektórych, bo wszystkich się oczywiście nie da, punktów gastronomicznych w okolicach krakowskiego rynku. Naszym pierwszym punktem był wegetariański bar “Green Day” na ulicy Mikołajskiej. Zjadłyśmy Wrap-y z falafelami! Same zastanawiałyśmy się bardzo długi czas co kryje się pod tą tajemniczą nazwą. Okazało się, że są to po prostu małe kuleczki z ciecierzycy. Danie było bardzo smaczne i przede wszystkich niedrogie. Mimo kosmicznie wysokich temperatur bardzo miło spędziłyśmy czas.




            Później często tam wracałyśmy i próbowałyśmy różnych smakołyków z menu. Szczególnie polecamy tarte z cukinii z kozim serem.
            Wracając po iście królewskiej uczcie, wstąpiłyśmy do  fabryki cukierków na ulicy Grodzkiej, która uwiodła nas wspaniałym zapachem i kolorami.





We - Ela and Karolina - decided to visit some restaurants and cafes near Main Square in Cracow. We can visit only some because it’s imposible to visit all of them. First place we went was vegetarian bar ‘Green Day’’ on Mikołajska street. We ate Wraps with falafels!. We didn’t know what falafels are for a long time. Then we reveal that they are just small balls of chick-pea.
Meal was very delicious and cheap. We spent a wonderful time there! Even though the temperature outside was very high...


We have returned there a lot of times and tried other delicacies from vegetarian menu. We recommend tart with zucchini and goat cheese the most.


On our way back from amazing feast we stopped by sweets’ factory. It is situated on Grodzka street. Not only sweets charmed us but also smell and colours of the place.

Noelka ~Moja

sobota, 5 października 2013

Uwaga, przepis! / Attention, a recipe!

Składniki:


Ciasto:
2 szklanki mąki kukurydzianej
200 g masła (kostka)
1/2 szklanki cukru pudru (my daliśmy tylko ⅓ szklanki)


Nadzienie z jabłek:


1 kg kwaśnych jabłek, np antonówki (może być nieco więcej, max 1 i 1/2 kg)
1/2 szklanki cukru (zależy jak bardzo kwaśne są jabłka - mając słodkie jabłka zrezygnowaliśmy z cukru)
łyżeczka cynamonu
szczypta kardamonu (jeśli lubimy)


Wykonanie:


  • mąkę siekamy z masłem i cukrem, szybko zagniatamy ciasto
  • formujemy kulę z ciasta, owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na min. 1/2h
  • obrane i pokrojone w cząstki jabłka dusimy z cukrem do miękkości, podlewając niewielką ilością wody, gdy są miękkie dodajemy przyprawy
  • od ciasta odejmujemy  1/4 na kruszonkę, resztą wylepiamy tortownicę o średnicy 20cm
  • podpiekamy spód w temp. około 160 st. C przez 15 min. (z termoobiegiem), lub w temp. 180 st. C w piekarniku bez termoobiegu, spód powinien podpiec się na złoto
  • na podpieczony spód wykładamy nadzienie i posypujemy pokruszonym ciastem
  • wkładamy do piekarnika i pieczemy około 50 min.
  • po wystudzeniu posypujemy przez sitko cukrem pudrem








Ingredients:


Pastry:

2 glasses of cornflour
200 g of butter
 ½ glass of caster sugar (we add ⅓ glass)





 
Filling:
1 kg of sour apples (you could take more but maximum is one and half kilogram)
½ glass of sugar - if you have sweet apples don’t add any sugar
teaspoon of cinnamon
pinch of cardamom (if you like it ;))




  • put cornflour, butter and caster sugar together and knead pastry
  • form ball, wrap it up in kitchen foil and put into fridge for at least ½ hour
  • peel apples, cut them and simmer with sugar - add a little bit water; add cinnamon and cardamom when apples get soft
  • take out pastry; separate ¼ of it to use it as crumble on top; the rest of pastry put into round form (20cm in diameter)
  • bake it for 15 minutes in about 160°C (in oven with air flow) or in 180°C without air flow; pastry should turn into gold colour
  • put filling of apples into form with baked pastry and cover with crumble
  • put into oven again and bake for 50 minutes
  • cool down a cake and then decorate with caster sugar


Recipe is from this blog:





Szarlotki ze spotkania niestety nie udało się uwiecznić - rozeszła się w zatrważającym tempie ;)
Ale żeby nie było wam smutno czytać tekst bez obrazków wykorzystałam zdjęcia imieninowej, zrobionej dla mojego Taty.
Unfortunately we didn't make photos of the apple pie from our meeting - we ate it too fast ;)
To make this post nicer, I used photographs of the one did for my Dad's name-day party.

Noelka